DIUREZA U NURKÓW
W praktyce lekarza nurkowego wielokrotnie zadawano mi wstydliwe
pytanie: "sikać do pianki czy nie sikać?". Ponieważ
pytanie to ma walor nie tylko estetyczny, spróbuję w paru słowach
na nie odpowiedzieć.
Układ wydalniczy człowieka składa się z dwóch elementów:
- części filtrującej oraz
- części transportującej i magazynującej mocz.
Rolę filtra spełniają nerki. Ogromna większość ludzi ma je dwie.
Wpływająca do nich krew w pierwszej fazie oczyszczania pozbawiana
jest znacznej części wody i minerałów, również wszystkie niepotrzebne
w organizmie substancje, będące ostatecznymi produktami naszej
przemiany materii (odpadki) czy wchłonięte przez nas z pożywieniem
lub powietrzem, przedostają się do systemu kanalików wewnątrz
nerki. Ten tzw. mocz pierwotny płynie krętymi kanalikami, a
po drugiej stronie ścian tych kanalików płynie krew. W tej fazie
do krwi na powrót wchłaniana jest taka ilość wody, jaka jest
organizmowi potrzebna, również niezbędna ilość minerałów wraca
do krwi.
A wszystko, co niepotrzebne, rozpuszczone w wodzie płynie dalej,
kanaliki wewnątrz nerki łączą się ze sobą, tworząc końcowy zbiorniczek
w nerce; miedniczkę nerkową. Z miedniczki uchodzi moczowód,
będący początkiem układu transportującego mocz. Oba moczowody,
biorące początek w obu nerkach uchodzą do elastycznego zbiornika
- pęcherza moczowego. Jego ściany, zbudowane z mięśni, reagują
skurczem na nadmierne wypełnienie, dając uczucie parcia na mocz.
Przewodem wyprowadzającym z pęcherza moczowego, zamykana w okolicy
ujścia pęcherzowego przez mięsień zwieracz cewki jest cewka
moczowa. Cewka moczowa u mężczyzn jest długa, natomiast u kobiet
bardzo krótka, co ułatwia przedostawanie się bakterii do pęcherza
i powstawanie tamże stanów zapalnych. Na czynność nerek, tj.
ilość i skład produkowanego przez nie moczu ma wpływ bardzo
wiele czynników. Wymienię jedynie najważniejsze:
- ilość wody w organizmie,
- stężenie różnych soli we krwi,
- ciśnienie krwi,
- ilość krwi krążącej,
- ilość krwi napływającej do serca,
- intensywność procesów metabolicznych,
- temperatura otoczenia
- i wiele, wiele innych.
Człowiek wpływa na pracę swoich nerek zwiększając bądź zmniejszając
ilość przyjmowanych płynów a także spożywając moczopędne potrawy
i napoje, z których na szczególne wyróżnienie zasługuje piwo
i kawa. Wodę z organizmu tracimy kilkoma drogami, są to: skóra
(pocenie się), oddech, mocz i kał. W warunkach chorobowych do
znacznej utraty wody i rozpuszczonych w niej soli dochodzi w
przypadkach biegunek, wymiotów a także obfitszych krwawień.
Jednak nerki są najważniejszym fizjologicznym narządem, regulującym
ilość wody i soli w organizmie. Ograniczenia możliwości oczyszczania
krwi przez nerki wywołane są przede wszystkim ilością krwi przez
nie przepływającej, a więc stanem naczyń krwionośnych. Poza
tym wszelkie choroby nerek (zapalenia, cukrzyca) zaburzają ich
prawidłową pracę. Mało kto zauważa, jak istotna dla nurkowania
jest funkcja wydalnicza nerek. A tymczasem to przecież od ilości
wody w organizmie zależą możliwości rozpuszczania gazu obojętnego.
Dlatego to, czy nie jesteśmy odwodnieni, lub czy odwodnienie
nie grozi nam podczas nurkowania, ma duże znaczenie.
Do utraty wody predysponują:
- wysoka temperatura (pot),
- niska temperatura (wzmożony metabolizm),
- wysiłek (pot, przyspieszony oddech i metabolizm),
- czynniki moczopędne,
- suchy czynnik oddechowy (u nurków norma),
- alkohol (jego przemiana zużywa wiele wody - "kac").
Podczas nurkowania dołącza się jeszcze jeden czynnik. Proces
polega na tym, że gdy nurek znajduje się w pozycji pionowej,
ciśnienie zewnętrzne "wyciska" krew z dolnych części
ciała ku górze. Zwiększa się w ten sposób ilość krwi napływającej
do serca, w okolicy którego znajdują się receptory ciśnieniowe,
kierujące między innymi pracą nerek. Są one wtedy "oszukiwane"
i "w przekonaniu" że w organizmie jest zbyt wiele
wody, wydają nerkom sygnał do wydalania zwiększonej ilości moczu.
Jeżeli proces ten połączymy z wysiłkiem, zimnem i stresem, to
jasne będzie, dlaczego tak często podczas nurkowania odczuwa
się parcie na mocz.
Aby przeciwdziałać odwodnieniu, należy spożywać odpowiednią
do dobowego zapotrzebowania ilość płynów, unikać mocnego alkoholu
w 24 godziny przed jakimkolwiek nurkowaniem, nie spożywać pokarmów
moczopędnych (piwo, kawa) w dniu nurkowania, a przed dłuższym
nurkowaniem wypić nie gazowany napój w ilości najlepiej przekraczającej
0.5 l. i nie dopuszczać do przechłodzenia.
Oczywiście utrata wody z przyczyn chorobowych: wymioty, biegunka,
stan po opilstwie dyskwalifikują nurka całkowicie do czasu powrotu
do zdrowia. Osobnym problemem jest oddawanie moczu podczas nurkowania,
czyli tytułowe pytanie. Jeżeli posługujemy się skafandrem suchym,
mamy do wyboru powstrzymywanie się aż do zakończenia nurkowania,
bądź zastosowanie pieluch dla dorosłych. Osobiście polecam ten
drugi sposób, choć pojemność nawet najwyższej klasy pieluch
jest dość ograniczona. Natomiast podczas nurkowania w skafandrze
mokrym sprawa wygląda nieco inaczej. Patrząc na nią z punktu
widzenia higieny i estetyki, można oddawanie moczu powstrzymywać.
Jednak (szczególnie w wodach zimnych) nie można w bilansie cieplnym
nie uwzględnić ciepła wydalanego wraz z moczem z organizmu.
Może ono podnieść temperaturę warstewki wody pomiędzy skafandrem
a skórą, poważnie podnosząc na pewien czas komfort termiczny
nurka. Na rynku spotykamy skafandry z dodatkowym zamkiem w odpowiednim
miejscu, ale nie jest to zbyt funkcjonalne i, niestety, dostępne
na razie wyłącznie dla mężczyzn. Jeżeli jednak zdecydujemy się
na tzw. "centralne ogrzewanie" niezwykle istotne jest,
aby skafander po nurkowaniu dokładnie przepłukać. I to nie tylko
ze względu na wrażliwy zmysł powonienia współuczestników wyprawy
nurkowej, ale dla własnego zdrowia. Mocz jest doskonałą pożywką
dla bakterii i w zwilżonym dżerseju skafandra, szczególnie długo
pozostającego wilgotnym, drobnoustroje mnożą się na potęgę.
Również te chorobotwórcze. Dlatego wypłukaną piankę należy starannie
wysuszyć, a po zakończonym sezonie wyprać.
dr med. Piotr Siermontowski